Zambrowscy policjanci przerwali nocny drift pod marketem. 20-latek stracił prawo jazdy, sprawa trafi do sądu

Nocna „zabawa” na parkingu jednego z zambrowskich supermarketów zakończyła się fatalnie dla 20-letniego kierowcy Volkswagena. Młody mężczyzna, który celowo wprowadzał swój pojazd w poślizg, został zatrzymany przez patrol policji, który był świadkiem całego zajścia. Co gorsza, w aucie w momencie driftowania znajdowała się czwórka młodych pasażerów. Konsekwencje dla kierowcy są dotkliwe: funkcjonariusze zatrzymali mu prawo jazdy na trzy miesiące, a o wymiarze dalszej kary zdecyduje sąd.

Mundurowi, patrolujący miasto, natychmiast zareagowali na skrajnie niebezpieczne zachowanie kierującego. Nieodpowiedzialna próba driftu w miejscu, gdzie mimo późnej pory mogli znajdować się inni uczestnicy ruchu, stworzyła realne zagrożenie dla życia i zdrowia nie tylko samego kierowcy, ale przede wszystkim podróżujących z nim osób oraz ewentualnych osób postronnych. Policjanci, widząc celowe wprowadzenie pojazdu w poślizg przy pełnym obciążeniu pasażerami, zdecydowali o natychmiastowym przerwaniu niebezpiecznego manewru i surowych konsekwencjach.

Interwencja była możliwa dzięki precyzyjnemu uregulowaniu odpowiedzialności za takie zachowania w nowelizacji przepisów, która weszła w życie 30 marca 2026 roku. Nowe prawo jednoznacznie definiuje driftowanie oraz jazdę na jednym kole jako szczególnie niebezpieczne i nakłada za nie surowe sankcje. Zgodnie z obowiązującymi stawkami, za celowe wprowadzenie pojazdu w poślizg grozi mandat w wysokości minimum 1500 złotych oraz 15 punktów karnych, a w przypadku recydywy kara ta ulega podwojeniu. Dodatkowo, w sytuacjach rażącego naruszenia zasad bezpieczeństwa, policjant ma obowiązek zatrzymać prawo jazdy na okres 3 miesięcy.

W przypadku 20-letniego zambrowianina, ze względu na stworzone realne zagrożenie dla wielu osób, sprawa nie zakończyła się jedynie na mandacie i zatrzymaniu uprawnień. Zostanie ona skierowana do sądu. Tam młody kierowca musi liczyć się z grzywną mogącą sięgać nawet 30 tysięcy złotych oraz możliwością orzeczenia przez sąd zakazu prowadzenia pojazdów na dłuższy czas. Przypadek ten stanowi jasne ostrzeżenie, że policja nie będzie tolerować „wyczynowej” jazdy w miejscach publicznych, a za bezpieczeństwo na drodze odpowiada każdy kierowca. Do ćwiczenia takich umiejętności służą wyłącznie specjalnie przygotowane tory.

Zdjęcie wygenerowane przy użyciu AI.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *