Żonkile dla chorych. Zambrowscy wolontariusze wyszli na ulice

Niedzielny poranek pod zambrowskimi kościołami wyglądał inaczej niż zwykle. Przy wejściach stali młodzi ludzie z puszkami i żółtymi kwiatami w dłoniach. To kolejna edycja kwesty POLA NADZIEI „Hospicjum to też życie” – akcji, która co roku przypomina, że za murami hospicjów toczy się prawdziwe życie, a nie tylko umieranie.

Zbiórkę organizuje Centrum Wolontariatu w Zambrowie. Pieniądze trafiają do dwóch beneficjentów: wspierają osoby chore na nowotwory mieszkające w Zambrowie oraz finansują działalność Hospicjum „Caritas” Diecezji Łomżyńskiej w Łomży, które otacza opieką terminalnie chorych z całego regionu. Akcja prowadzona jest pod patronatem Burmistrza Miasta Zambrowa.

W tym roku do kwesty stanęły zambrowskie przedszkola, szkoły podstawowe z Zambrowa i Wiśniewa, a także wolontariusze ze szkół średnich – Zespołu Szkół nr 1 oraz I Liceum Ogólnokształcącego. Kwestują przy wejściach do wszystkich trzech zambrowskich parafii, wręczając darczyńcom żonkile – zarówno żywe rośliny, jak i papierowe kwiaty.

Żonkil to nie przypadkowy wybór. Polska historia Pól Nadziei zaczęła się w 1998 roku w Krakowie, za sprawą Hospicjum św. Łazarza, które nawiązało współpracę ze szkocką fundacją Marie Curie Cancer Care. W tradycji tej akcji żonkil symbolizuje triumf poświęcenia nad egoizmem i miłości nad śmiercią. Od 2003 roku akcja nabrała ogólnopolskiego zasięgu – każde z hospicjów realizuje ją na swoim terenie, zbierając środki na własną działalność. W tym roku w kampanii uczestniczy w Polsce ponad 50 hospicjów.

Idea jest prosta: hospicja organizują żonkilowe kwesty przy kościołach, na ulicach miast i w różnych instytucjach. W zamian za datek darczyńca otrzymuje kwiat – gest, który ma przypominać, że chory człowiek nie jest sam. Akcja ma na celu propagowanie idei wolontariatu i bezinteresownej pomocy nieuleczalnie chorym oraz ich rodzinom, a także budzenie wrażliwości i empatii.

Kwesta w Zambrowie wpisuje się więc w coś znacznie większego niż lokalna zbiórka. To fragment ogólnopolskiego, a właściwie ogólnoeuropejskiego łańcucha solidarności – budowanego rok po roku, kwiat po kwiecie, datek po datku.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *