Bezpieczeństwo w powiecie zambrowskim w 2025 roku – co mówią liczby?
Rok 2025 przyniósł w powiecie zambrowskim wyraźną poprawę, jeśli chodzi o ogólną liczbę niebezpiecznych zdarzeń. Strażacy wyjeżdżali do akcji 482 razy — to o blisko 15% mniej niż rok wcześniej. Brzmi dobrze, ale za tymi liczbami kryją się też tragedie, o których nie można zapomnieć.
Pożarów nie ubyło
O ile mniej było wypadków i skutków gwałtownych wichur, o tyle liczba pożarów nie zmieniła się ani trochę — odnotowano ich dokładnie 136. Ich najczęstszą przyczyną pozostaje ludzka nieostrożność, która odpowiada za ponad jedną trzecią wszystkich przypadków. Co szósty pożar wybuchł natomiast z powodu wadliwie działających pieców lub niedrożnych kominów — problem, który powraca każdej zimy jak zły sen.
Najtrudniejszy bilans — ofiary
To jest ten fragment statystyk, który boli najbardziej. Mimo ogólnej poprawy, rok 2025 był wyjątkowo tragiczny pod względem liczby ofiar śmiertelnych. W zdarzeniach zginęły 14 osoby — wśród nich dwoje dzieci. Jedno z nich w listopadowym pożarze domu przy ul. Przemysłowej w Szumowie, gdzie w płomieniach zginęła również kobieta. Latem z kolei strażacy prowadzili dramatyczną akcję poszukiwawczą nad Narwią w okolicach Grądów-Woniecka — zakończyła się odnalezieniem ciała utopionego mężczyzny.
Pewnym pocieszeniem jest fakt, że znacząco spadła liczba rannych — 52 poszkodowanych to o 32 osoby mniej niż rok wcześniej.
Straty i ocalałe mienie
Pożary i wypadki zostawiły za sobą straty szacowane na ponad 7,2 mln złotych. Jednak dzięki szybkiej i skutecznej pracy ratowników udało się ochronić mienie warte ponad 134 mln złotych. To liczba, która najlepiej pokazuje, ile znaczy sprawna służba ratownicza.
Pogoda coraz bardziej nieprzewidywalna
Rok 2025 po raz kolejny przypomniał, że ekstremalne zjawiska pogodowe to już nie wyjątek, ale coraz częstsza rzeczywistość. Co szóste miejscowe zagrożenie było efektem huraganu lub silnych wichur, które zrywały dachy i blokowały drogi powalonymi drzewami.
Nowy sprzęt — inwestycja w bezpieczeństwo
Dobra wiadomość na koniec: straż nie stoi w miejscu. W ubiegłym roku jednostki OSP w Starym Laskowcu i Zbrzeźnicy otrzymały dwa nowoczesne, ciężkie samochody ratowniczo-gaśnicze marki MAN. To ważny krok naprzód, bo średni wiek pojazdów w mniejszych jednostkach ochotniczych wynosi dziś aż 24 lata. Nowy sprzęt to nie tylko prestiż — to realna pomoc w ratowaniu ludzkiego życia.
